Tag: recenzja

Warszawa→Falafel Bejrut, czyli monolog człowieka szczęśliwego.

Wzywam was – piklowana rzodkiewko o wściekle różowym kolorze, wraz ze swoją siostrą rzepą. Do was mówię – ostra jak brzytwa papryczko pepperoni i do ciebie też – bakłażanie, oberżyną zwany! Słuchajcie mnie –  zielony i pyszny ogórku, nieprzyzwoicie bogaty w antyoksydanty granacie oraz ty, czerwonolicy pomidorze, królu potasu! Przybywajcie w towarzystwie ziół wszelakich –…




Polska→Warszawa→langosz u Pani Ali, czyli kat, ofiara i piekielnie skuteczna broń zamachowca.

Przyznam się na wstępie – cierpię na tzw. syndrom sztokholmski. Jako ofiara czuję dziwną więź ze swoim oprawcą. Powiem więcej – mam słabość do mojego prześladowcy, a raczej do prześladowczyni. I choć lekarz próbował mnie ratować, przywiązując do kaloryfera ciężkim łańcuchem, to i tak zawsze urywałem się z postronka i zjawiałem się u niej, aby…




Czarnogóra→Kotor→Tanjga Grill, czyli ucieczka od żony i lekarza do raju podlewanego rakiją.

Drogie mięsoluby! Wszelkiej maści parówkowi skrytożercy, miłośnicy krwistych befsztyków i dozgonni wielbiciele nóg wieprzowych! Wy, co nocne majaki o cielęcych podrobach macie, a kotlet mielony jawi wam się jako skarb największy i wy, którzy dniem i nocą myślicie o dorodnych kawałkach schabu, boczku, antrykotu i nieskończonych pętach tłuściutkiej kiełbasy – słuchajcie mnie, bo ogłaszam to…




Polska→Wrocław→czyli o zwycięstwie kotleta mielonego nad topinamburem i wyższości pana Władka nad brodatym hipsterem.

To będzie tekst o wyższości zwykłego mielonego nad wydumanymi potrawami. O wyższości klasyki nad chwilowymi modami. I o miejscu, gdzie we Wrocławiu można dobrze, świeżo i tanio zjeść, a przy tym poczuć się jak na obiedzie u babci. To miejsce działa trochę na przekór dzisiejszym czasom. Na przekór tym wszystkim modnym i błyskawicznie wylansowanym przybytkom…




Video z Berlina, czyli kto się nie rozwija, ten trąba!

Technika idzie do przodu również i w przypadku mojego skromnego bloga, dlatego od dzisiaj część tekstów zyska sobie krótkie ilustracje video w postaci filmików z interesujących miejsc. Pierwszy film z Berlina możecie już obejrzeć na moim kanale YouTube. Rok temu napisałem recenzję pewnego miejsca w Berlinie, gdzie serwują ponoć najlepsze kebaby w mieście (kliknij TUTAJ…




Polska→Warszawa→Lokal Vegan Bistro czyli dready, tatuaże, znaczek anarchii na łydce i bezwzględnie najlepszy chłodnik w Polsce!

Domyślam się, że tzw. prawdziwi Polacy – oczywiście ci w skrajnym wydaniu, w koszulkach z orzełkiem na piersi i z wygolonymi glacami – mogliby się tutaj poczuć lekko nieswojo i alergicznie zareagować na tutejszą atmosferę, a alternatywny wygląd wytatuowanych i dreadziastych kelnerek, kucharzy czy pracowników obsługi zapachniałby im zdradą. No i jeszcze nazwa podmiotu, który…




Włochy→Sycylia→Palermo→Porta Carbone czyli boski smak buły z trociną.

To będzie opowieść o tym, jak to dzięki mojej językowej ignorancji  przez zupełny przypadek zakochałem się w śledzionie wołowej, a także o tym, jak byłem gotowy przebiec w 40 stopniowym upale przez całe Palermo w poszukiwaniu pewnego małego i niepozornego miejsca, gdzie ta śledziona niepodzielnie rządzi od lat. Mój pierwszy dzień na Sycylii. Samolot wylądował…




Turcja→ Stambuł→ Most Galata- przeprawa skąpana w chaosie

Tłumy ludzi, krzyki i rozmowy, bałagan, chaotyczny handel uliczny, restauracje rybne, rybacy, burki, zaśmiecone chodniki, korki, pot i upał. A wszystko wymieszane ze sobą w przedziwnym, azjatycko – europejskim tyglu. Dodajmy, że niebywale intrygującym! Tak, tak, wszyscy wiemy, że najbardziej znanym mostem Stambułu jest ten o nazwie Bosforski, który łączy dwa kontynenty: Europę i Azję. To…




Malta→Bugibba, czyli brzydota, szpetota i przemiał turystów na skalę przemysłową.

Brzydka krosta na słonecznym obliczu Malty. Przykład tego, jak przemysł turystyczny potrafi wytworzyć miejsce, które służy tylko i wyłącznie zarabianiu pieniędzy. Bo Bugibba to fabryka wczasów – spędzonych wśród tłumów wylegujących się na zatłoczonych hotelowych basenach i w równie zatłoczonych barach. Oczywiście z obowiązkową opaską „all inclusive” na ręku… To wzorcowy wręcz przykład miejscowości wymyślonej,…




Polska→Wrocław→Bar Witek, czyli zapiekankowo-tostowa klasyka.

W Sèvres pod Paryżem znajduje się wzorzec miary jednego metra. Natomiast we Wrocławiu przy ulicy Wita Stwosza od 1979 roku istnieje miejsce, w którym można przekonać się, jak smakuje wzorcowy egzemplarz tosta z serem i pieczarkami oraz jak powinna wyglądać zapiekanka idealna. Tak, tak, to właśnie tutaj! A przecież tak mało brakowało, żeby ten kultowy…