To będzie tekst o tym, jak niezachwiana matematyczna logika pozostaje bez szans w starciu z monstrualnym absurdem, górującym nad stolicą pięknej i gościnnej Armenii. Miałem kiedyś panią od matematyki. Zawsze była nienagannie ubrana, jej włosy były perfekcyjnie ułożone, a buty doskonale wypastowane. Wszystko w jej staropanieńskim życiu, począwszy od przygotowania do lekcji, a skończywszy na…