Tag: maroko

Maroko→Marrakesz→głupi ja, czyli słów kilka o łatwowierności (cz.1)

Czy ja naprawdę sprawiam wrażenie głupka? Owszem, przyznam, że czasem jak się zamyślę, mogę faktycznie wyglądać bezmyślnie, a kiedy piszę, to zdarza mi się wystawić język, co rzeczywiście nie wygląda najmądrzej. No, ale żeby od razu idiota? Kiedy byłem w Maroku, to pytanie nieustannie wracało do mnie jak bumerang, nie dając spokoju. Na każdym kroku…




Maroko→Fez→ Medyna w Fezie czyli pseudoprzewodnicy, smród orientu i łeb wielbłąda na haku

Kiedy późnym wieczorem dotarłem z lotniska do Fezu i samotnie zagłębiłem się w zaułki medyny, przyznam, że po kilku minutach miałem duszę na ramieniu. Wąskie uliczki były ciemne, brudne i zapuszczone, co kilka metrów mijałem grupki młodych łebków i niemal co drugi z nich mnie zaczepiał, idąc za mną i usiłując coś pokazać. Odganiałem się…