To będzie tekst o tym, że kiedy moje oczy upajały się widokami zaśnieżonych gór, ja upajałem się lokalnym bimbrem, dokarmiałem przydrożne świnie, byłem świadkiem ukamienowania węża i zwiedziłem pewien kuriozalny pomnik. W tym samym czasie mój żołądek nieskończoną ilość razy przemieszczał się z jednego krańca tułowia na drugi. A to wszystko wydarzyło się w ciągu…