Kategoria: Azja

Gruzja→targowisko w Kutaisi, czyli depresja urzędników

Czy pamiętacie film „Seksmisja”? O Jej Ekscelencji oraz wykreowanym przez nią świecie, w którym żyły tylko kobiety przekonane, że na zewnątrz, poza ich krainą, nie ma życia. Otóż obawiam się, że kilka instytucji państwowych może po tej audycji obrazić się na mnie,a co więcej – popaść w depresję. Dlatego, że dziś udowodnię, iż życie poza…




Gruzja→Gori→Muzeum Stalina, czyli kup pan kubek z dyktatorem

Dziś opowiem wam o jednym z najdziwniejszych muzeów, w jakich miałem okazję być. O gruzińskiej placówce, która tak naprawdę w każdym innym kraju byłaby zakazana, bowiem wychwala wąsatego dyktatora, zabijającego ludzi z równą lekkością, z jaką my uśmiercamy packą komary. Panie i panowie, witamy w Muzeum Stalina, które z powodzeniem funkcjonuje od 1937 roku aż…




Iran→Yazd, czyli to nie jest raj dla próżnych ludzi

Jeśli jesteś: – piękną, młodą i zgrabną kobietą, która dodatkowo uwielbia publicznie eksponować swoje wdzięki; – osobą, która lubi wielkomiejskie, hałaśliwe, imprezowe, a przede wszystkim anonimowe życie; – kimś, kto ponad wszystko nie znosi upałów sięgających nawet czterdzieści stopni w cieniu… … to w zasadzie możesz przerwać czytanie tego felietonu już teraz. A dlaczego? Dlatego, że irańskie miasto…




Chiny→budzikom śmierć, czyli zwyczajów chińskich ciąg dalszy

Kilka miesięcy temu pisałem na swoim blogu o dziwnych i kontrowersyjnych zachowaniach mieszkańców Państwa Środka. Była mowa o odgłosach zbierana śliny, które słychać notorycznie na chińskich ulicach, o (dosłownie) wspólnych toaletach, dłubaniu w nosie i uzależnieniu od telefonów komórkowych. Dzisiaj ciąg dalszy opowieści o zwyczajach Chińczyków. Jednak ta opowieść będzie dużo bardziej przyjemna, bo te…




Singapur→zakazy i mandaty… czyli to nie jest raj dla wolnych ludzi.

Niczego nie wolno. Wszystko jest zakazane. Za przewiny trzeba bardzo słono płacić. Witajcie w Singapurze, gdzie obowiązujące prawo zawstydza nawet starożytny słynny kodeks Hammurabiego. Tutaj nie wolno nic! Przepraszam, ale ja jestem ewidentnie z tych, co kochają wolność. Wolność w każdym wymiarze. I kiedy ktoś zabrania mi mojej wolności, ba – a zwłaszcza kiedy jest…




Singapur→Liao Fan Hawker Chan, czyli luksusowy kurak za 15 złotych

Dzisiaj rozpocznę niczym rasowy kaznodzieja, cytatem z Biblii. Otóż, jak zostało w tej księdze napisane, „łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Trzymając się tego, nie jestem w elitarnym gronie milionerów i bogaczy, ale… staram się raz na jakiś czas do niego zbliżyć. A podczas pobytu w Singapurze miałem…




Chiny→szybka kolej Szanghaj-Pekin, czyli przepraszam prezesów PKP

Przepraszam. Stokrotnie przepraszam. Wszystkich, którzy obchodzą 25 listopada swoje święto. Albowiem dzisiaj skutecznie zepsuję wam humor, drodzy prezesi Polskich Kolei Państwowych. A w zasadzie to wasze dobre samopoczucie powinno być zaburzone już od 2011 roku, kiedy to ruszył szybki pociąg relacji Szanghaj-Pekin. Bo od tego momentu, w porównaniu z chińskimi kolejarzami, wypadacie niczym stara i…




Iran→szafran, czyli krokodyl dla próżnej Klary

„Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby” – mawiała Klara, bohaterka słynnej „Zemsty” Fredry. A ja wam mówię, że gdybym był kobietą, miał wyższy głos, piękną twarz, ciemne włosy i do tego talię osy, to zażądałbym od mojego lubego ni mniej ni więcej, jak tylko szafranu. I to od razu całego kilograma. Niech…




Chiny→Szanghaj→targ matrymonialny, czyli Karolek się żeni

Drogi czytelniku lub czytelniczko! Jeśli twoje dziecko jest już po trzydziestce i niezbyt garnie się do ślubu, to mam dla ciebie dobrą wiadomość. Wystarczy zakupić parasolkę, wziąć kartkę papieru i długopis oraz polecieć do Szanghaju, żeby koniecznie być na miejscu w niedzielę. Brzmi niecodziennie? Oczywiście, wszak w Chinach nic nie jest banalne. Dziwny ten Karolek,…




Chiny→kuchnia, czyli kurze łapki, psie mięso, skorpiony i pijane krewetki (cz.1)

Kurczak w cieście na ostro? Wołowina w pięciu smakach z ryżem? A może nieśmiertelne sajgonki z dużą ilością sosu? Myślicie, że na tym polega chińska kuchnia? No to mam wiadomość: jesteście w dużym błędzie! Bo to, co znamy z naszych nadwiślańskich knajpek prowadzonych przez Chińczyków, ma tyle wspólnego z kuchnią Państwa Środka, co pewien najbardziej…