Monako→kraina dobrobytu, czyli „trzeba mieć pieniądze i fantazję, synku”, cz.2

CZĘŚĆ PIERWSZĄ ARTYKUŁU O MONAKO PRZECZYTASZ KLIKAJĄC TUTAJ Ale kasyno to tylko jedna z atrakcji tej dzielnicy. Wszak bogacze i celebryci muszą gdzieś spać, jeść i zrobić zakupy. Dlatego dookoła rozciąga się obszar stworzony specjalnie dla nich. Tu mogą przespać się w pięciogwiazdkowych hotelach takich jak Hermitage, Metropole lub olśniewający Hotel de Paris, a także…




Monako→kraina dobrobytu, czyli „trzeba mieć pieniądze i fantazję, synku”, cz.1

„Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego / aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego…” Czy znasz tę piosenkę? Pewnie tak, wszak to klasyczny utwór Fasolek, na którym wychowało się całe pokolenie dzieci – łącznie ze mną. Zatem dzisiaj użyjemy tego cudownego narzędzia jakim jest fantazja. A wszystko po to,…




Etiopia→informacje praktyczne

Język: Etiopczycy używają kilku lokalnych dialektów, w zależności od regionu kraju. Często różnią się one od siebie w dość znacznym stopniu. Ale w miejscach turystycznych można porozumieć się po angielsku. Wiza: Jeśli chcemy mieć ten dokument wcześniej, musimy uzbroić się w cierpliwość, bo wydaje go najbliższy konsulat Etiopii, który mieści się… w Berlinie. Zatem znacznie lepszą według…




Lizbona→O Velho Eurico, czyli łzy szczęścia i krewetki jak marzenie

Płakałbym. Oj, płakałbym jak bóbr, nie mogąc powstrzymać wzruszenia wobec wspomnień, które przywołuje to miejsce. Bo tradycyjny portugalski chleb nasączony domową oliwą przypomniałby mi zapewne wizyty u mojej babci w małej wiosce nieopodal Lagos; krewetki w sosie pomidorowym obudziłyby w mojej duszy wspomnienie hucznych urodzin stryja z Porto, a już miękka jak masło ośmiornica w…




Cisna→Siekierezada, czyli diabły w drewnie zaklęte i nocne Polaków rozmowy

Uprzedzam, to nie będzie opowieść dla grzecznych dzieci. Dzisiaj bowiem napiszę o diabłach. Dziesiątkach diabłów. A także o siekierach wbitych w ciężkie, drewniane stoły. O słynnych pijatykach i równie niesłynnych bijatykach. O tanim winie, które położy najtwardszego zawodnika, ale też o całkiem niezłym jedzeniu i… pewnej  wyjątkowej toalecie. Ale przede wszystkim o miejscu, które ma…




Iran→słów kilka o gościnności, czyli „Alfabet Iranu” cz. 2

W podstawówce kochałem się w niejakiej Oli. Ładnej dziewczynie z dużymi, niebieskimi oczami i pięknymi warkoczami, o której śniłem, marzyłem i która jawiła mi najpiękniejszą istotą na ziemi. Niestety, kiedy w jakimś filmie zobaczyłem aktorkę Sharon Stone – oniemiałem z zachwytu, a mój ówczesny ideał szkolny o imieniu Ola w jednej chwili zawalił się z…




Niemcy→Oberammergau, czyli wzruszająca opowieść o pewnym przedstawieniu (cz.2)

Kliknij TUTAJ, żeby przeczytać część pierwszą. Tak, moi drodzy – tutaj całe życie kręci się wokół przedstawień pasyjnych. Na przykład czas odmierza się kolejnymi przedstawieniami – kiedy dwoje sąsiadów spotyka się na ulicy i opowiadają sobie o swoich dzieciach, mówią, że urodziły się „na rok przed ostatnim Passionsspiele, a w ogóle to czas najwyższy zmienić…




Niemcy→Oberammergau, czyli wzruszająca opowieść o pewnym przedstawieniu (cz.1)

Uwaga! Przed przeczytaniem tego tekstu zalecane jest zamknięcie oczu i przypomnienie sobie, znanych z filmów, sielskich alpejskich obrazów: z miasteczkami położonymi w malowniczych dolinach ośnieżonych gór, z obowiązkowym kościółkiem z wieżą i niewielkimi domkami z drewnianymi okiennicami, które latem toną w kwiatach. A kiedy już będziecie mieli taki obraz przed oczami, przygotujcie się na to,…




Etiopia→plemię Hamerów, czyli jak stać się mężczyzną, cz. 2

PIERWSZĄ CZĘŚĆ FELIETONU O HAMERACH PRZECZYTASZ KLIKAJĄC TUTAJ W poprzedniej części zacząłem wam opowiadać o ceremonii inicjacyjnej mężczyzn z etiopskiego plemienia Hamerów. O tym, że aby facet zaczął starać się o kobietę, musi na początku uzbierać kilkadziesiąt sztuk kóz i krów, bowiem te stanowią tutaj walutę. I dopiero wtedy przystępuje do pewnej dziwnej ceremonii, po…




Etiopia→plemię Hamerów, czyli jak stać się mężczyzną, cz.1

Co byście wybrali – chodzenie na nudne filmy w ramach równie nudnych randek, czy też może… rozebranie się do naga wobec całej wsi i podjęcie próby przeskoczenia przez osiem byków? Według was to absurdalne pytanie? Nie do końca, bowiem i w jednym i w drugim przypadku w efekcie finalnym chodziłoby o to samo – zdobycie…