„Pisz sobie tam na tym blogu wszystko, tylko proszę: nie tykaj polityki” – radził mi kiedyś mądrzejszy ode mnie kolega. No, ale jak pisać o Urugwaju bez wątków politycznych? Nie da się. Dlatego dzisiaj „liznę” tylko tematykę światopoglądową, bo nie mam wyjścia. Gotowi na niesamowitą opowieść? No to lecimy. Zacznę od banalnego stwierdzenia, że nie…