Chciałbym, żeby każdy z was uderzył się teraz w swoją mniej lub bardziej mężną pierś i w duchu przyznał się do czegoś. A mianowicie do tego, że ma upatrzone jakieś miejsce – dzielnicę, osiedle, dom  lub choćby ciepłą i suchą kwaterę pod mostem –  na widok którego serce boje mocniej, w brzuchu pojawiają się motyle,…