Albo mam nie po kolei w głowie, albo straciłem kontakt z rzeczywistością. Bo kto normalny pisałby list do Ministra o blaszanych i zardzewiałych trupach sunących po dziurawych drogach Dominikany? A jednak to czynię, bo jestem przekonany, że wpadłem na rewolucyjny pomysł. List otwarty do Ministra Transportu. Drogi Panie Ministrze! Po pierwsze – proszę nie sprawdzać…