Kategoria: Miejsca kulinarne

Toruń→pizzeria Piccolo, czyli prawda czasu i prawda ekranu

Droga Pani Magdo! Choćby wzięła Pani największy talerz i rzuciła nim z hukiem o restauracyjną podłogę – to i tak wszystko na nic! Gdyby do tego w kuchni zechciała pani efektownie trzasnąć patelnią o szafki z jednoczesnym półobrotem tejże w powietrzu – te akrobatyczne wyczyny niczego nie zmienią. Także i najbardziej barokowa wiązanka słów wykrzyczanych…




Niemcy→Monachium kulinarne, cz.2

Pierwszą część opowieści o kulinarnej odsłonie Monachium przeczytasz TUTAJ No dobrze, a co jeśli chcemy zaimponować naszej drugiej połówce po niesławnej wpadce, kiedy to okazało się, że w warszawskiej restauracji nagrodzonej jedną gwiazdką Michelin trzeba czekać pół roku na rezerwację i ważną rocznicę musieliśmy obchodzić w pierwszym lepszym barze za rogiem? No cóż, mam dobre…




Niemcy→Monachium kulinarne, cz.1

Z czym wam się kojarzy słowo „Bawaria”? Jeśli w waszej wyobraźni wyłania się obraz brzuchatego pana z rudym wąsem, ubranego w krótkie spodenki i noszącego zielony kapelusz z piórkiem, którego największą pasją jest picie piwa i jodłowanie… to po wizycie w Monachium możecie się nieco rozczarować. A jeśli do tego kuchnia bawarsko-niemiecka to dla was…




Lizbona→O Velho Eurico, czyli łzy szczęścia i krewetki jak marzenie

Płakałbym. Oj, płakałbym jak bóbr, nie mogąc powstrzymać wzruszenia wobec wspomnień, które przywołuje to miejsce. Bo tradycyjny portugalski chleb nasączony domową oliwą przypomniałby mi zapewne wizyty u mojej babci w małej wiosce nieopodal Lagos; krewetki w sosie pomidorowym obudziłyby w mojej duszy wspomnienie hucznych urodzin stryja z Porto, a już miękka jak masło ośmiornica w…




Włochy→Neapol kulinarny, część 2.

W poprzednim odcinku cyklu o Neapolu odwiedziliśmy najstarszą pizzę świata, próbowaliśmy tutejszej zabójczej kawy oraz umieraliśmy z rozkoszy, wcinając najlepsze owoce morza w mieście. A dziś? Ano dzisiaj znowu podpadniemy naszemu dietetykowi i ponownie sprawimy wielką przykrość naszej trzustce i wątrobie, albowiem zamierzam zaprowadzić was w kolejne miejsca w Neapolu, w których popełnimy z radością…




Włochy→Neapol kulinarny, część 1

Miłośnicy historii starożytnej, wielbiciele płócien starych malarzy, esteci zakochani w rzeźbach genialnych włoskich twórców, a także wy  – badacze architektury renesansowej, pochylający się nad każdym wykuszem, wyłomem i zabytkowym  łukiem kamienic w Italii. Niestety, wygląda na to, że was zawiodę. Bowiem gdybyście zapytali mnie, co robiłem podczas mojej pierwszej wizyty w Neapolu (zapewne licząc na…




Meksyk→uliczna kuchnia meksykańska, czyli papryczka chilli, kukurydza i grzech obżarstwa!

Drogi czytelniku! Jeśli podczas lektury tego tekstu jesteś akurat w trakcie jedzenia, to mam do ciebie prośbę: odłóż  na chwilę na bok swój talerz ze schabowym, zupkę chińską, paczkę z chipsami, kanapkę, batona lub to, czym aktualnie się zajadasz. I potraktuj moje ostrzeżenie poważnie. Bo za chwilę przypomnę pewną słynną scenę z filmu, której obejrzenie…




Wiedeń→Hotel Sacher, czyli Mick Jagger, luksus za 7 tysięcy euro i słynny torcik w tle.

Taki Mick Jagger to ma dobrze. Ba – wszyscy członkowie Rolling Stones mają dobrze. Latają sobie chłopy prywatnym odrzutowcem, piją najlepsze alkohole, a pieniędzmi z tantiem za odtworzenia ich piosenek na całym świecie mogliby wytapetować ściany w swoich domach. Nawet wypadki którym ulegają są też nieco luksusowe – wystarczy wspomnieć choćby ich gitarzystę Keitha Richardsa,…




Warszawa→Hala Mirowska, czyli Marysia jedzie na zakupy!

Dziś będzie osobiście. Ba – intymnie nawet, bo przyznam się wam do czegoś, do czego rzadko przyznają się mężczyźni w dzisiejszych, zmaskulinizowanych czasach. A zatem: regularnie, bo średnio dwa razy w tygodniu, zamieniam się w Marysię – typową gosposię domową. Taką, co to jedzie na bazar żeby kłócić się z przekupkami o cenę cebuli i poplotkować…




Warszawa→Falafel Bejrut, czyli monolog człowieka szczęśliwego.

Wzywam was – piklowana rzodkiewko o wściekle różowym kolorze, wraz ze swoją siostrą rzepą. Do was mówię – ostra jak brzytwa papryczko pepperoni i do ciebie też – bakłażanie, oberżyną zwany! Słuchajcie mnie –  zielony i pyszny ogórku, nieprzyzwoicie bogaty w antyoksydanty granacie oraz ty, czerwonolicy pomidorze, królu potasu! Przybywajcie w towarzystwie ziół wszelakich –…