Kategoria: Europa

Kraków→Plac Nowy, czyli konkretna ludzka ładowarka

Panie Anatoliju Kaszpirowski, Zbigniewie Nowaku i wy wszyscy, którzy żyjecie z rozdawania energii ludziom. Obwieszczam wam, że w porównaniu z pewnym miejscem w Krakowie, bioprądy wysyłane przez was mają w sobie co najwyżej tyle mocy, ile posiada bateryjka typu „paluszek”. I to jeszcze ten cienki. Nie wierzycie? To zapraszam na wycieczkę. Na mój koszt, niech…




Niemcy→kościół św. Lamberta w Münster, czyli zawód marzeń i… makabryczne klatki

Jakie tajemnice i niespodzianki może w sobie kryć stara wieża kościelna? Ta, o której chciałbym dziś opowiedzieć ma z jednej strony swoją ponurą, morderczą i mocno sadystyczną historię. A z drugiej – do dziś jest miejscem wykonywania zawodu, który dla wielu może się wydawać „pracą marzeń”! Zapraszam do wizyty w kościele świętego Lamberta w Munster….




Francja→Paryż→Rue Saint-Denis, czyli paryski koktajl z charakterem

Dzisiaj zaserwuję wam iście diabelski koktajl. Tradycyjny i nowoczesny jednocześnie, smaczny… oraz doprawiony taką ilością pieprzu i chili, że jego smak wykrzywi nawet najładniejsze lico. Naszprycowany składnikami, które na pierwszy rzut oka wykluczają się nawzajem, ale finalnie okaże się, że idealnie do siebie pasują. Koktajl nosi nazwę rue Saint-Denis. I poleję go wam do szklanek…




Francja→Port Grimaud, czyli odważna wizja szalonego architekta

Opowieść o Port Grimaud na Lazurowym Wybrzeżu jest w zasadzie historią o spełnianiu szalonych marzeń, co umożliwiają duże pieniądze i nieposkromiona fantazja pomysłodawcy. Ale to miejsce jest też przykładem tego, że nie wszystko w życiu da się kupić, choćby nie wiem jak bardzo wypchany portfel miało się do dyspozycji. Luksusowe wakacje,dobry samochód, a nawet kilka;dwustumetrowy…




Niemcy→Hamburg→Miniatur Wunderland, czyli witajcie w Nibylandii, część 1.

Śmiertelnie poważne matrony! Wy wszyscy, co uśmiechu na swoje usta nie dopuszczacie, bowiem traktujecie uśmiech jako oznakę słabości! Wiecznie planujące i do bólu logiczne istoty – nie wchodźcie tu za żadne skarby. Oto bowiem przed wami wejście do krainy fantazji, w której nie odnajdziecie się i już. A wszystkich pozostałych lekkoduchów zapraszam z całego serca…




Niemcy→Hamburg→HafenCity, czyli wzorzec dzielnicy idealnej

Uwaga, uwaga, deweloperzy i architekci! Niniejszym oświadczam, że organizuję dla was weekendowy wyjazd do Hamburga, podczas którego obejrzycie z bliska jak powinna wyglądać idealna dzielnica mieszkaniowa. Uczestnicy dostaną na miejscu zakwaterowanie w hotelu pięciogwiazdkowym, codzienne diety, bar bez limitu oraz zwrot kosztów podróży! Czy są chętni? Gdybym był tak zwanym nababem (tą dziwną nazwą określa…




Czechy→Pałac Nové Hrady, czyli rzecz o spełnianiu marzeń

Krótka opowieść o tym, że fantazja ludzka jest w zasadzie niczym nieograniczona, bo człowiek powinien zawsze dążyć do spełniania swoich marzeń. Choćby najbardziej szalonych. Wyobraź sobie słuchaczu, że w wieku 50. lat nagle postanawiasz zmienić swoje życie. Porzucasz zatem pracę w korporacji, kupujesz ogromny pałac z przyległościami i zaczynasz wieść pałacowy żywot – każdego ranka…




Florencja→Apteka Santa Maria Novella, czyli niech żyją piguły!

Informuję, że dnia 30 lipca 2020 roku około godziny 11:00 pomyślne prądy morskie przywiodły moją wielką kapsułkę na Przylądek Aptekarski. Poszukiwałem tajemnego sekretu młodości Magistra Pigularza Pierwszego oraz chciałem zobaczyć jak wygląda Święto Pierwszej Pigułki. Melduję zatem, że Przylądek Aptekarski znajduje się we Włoszech, a konkretnie – we Florencji przy ulicy Via della Scalla numer…




Niemcy→Monachium kulinarne, cz.2

Pierwszą część opowieści o kulinarnej odsłonie Monachium przeczytasz TUTAJ No dobrze, a co jeśli chcemy zaimponować naszej drugiej połówce po niesławnej wpadce, kiedy to okazało się, że w warszawskiej restauracji nagrodzonej jedną gwiazdką Michelin trzeba czekać pół roku na rezerwację i ważną rocznicę musieliśmy obchodzić w pierwszym lepszym barze za rogiem? No cóż, mam dobre…




Niemcy→Monachium kulinarne, cz.1

Z czym wam się kojarzy słowo „Bawaria”? Jeśli w waszej wyobraźni wyłania się obraz brzuchatego pana z rudym wąsem, ubranego w krótkie spodenki i noszącego zielony kapelusz z piórkiem, którego największą pasją jest picie piwa i jodłowanie… to po wizycie w Monachium możecie się nieco rozczarować. A jeśli do tego kuchnia bawarsko-niemiecka to dla was…




error

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się z innymi!

Napisz do mnie
Zobacz mnie na Instagramie