Drogi czytelniku lub czytelniczko! Jeśli twoje dziecko jest już po trzydziestce i niezbyt garnie się do ślubu, to mam dla ciebie dobrą wiadomość. Wystarczy zakupić parasolkę, wziąć kartkę papieru i długopis oraz polecieć do Szanghaju, żeby koniecznie być na miejscu w niedzielę. Brzmi niecodziennie? Oczywiście, wszak w Chinach nic nie jest banalne. Dziwny ten Karolek,…