Chiny→budzikom śmierć, czyli zwyczajów chińskich ciąg dalszy

Kilka miesięcy temu pisałem na swoim blogu o dziwnych i kontrowersyjnych zachowaniach mieszkańców Państwa Środka. Była mowa o odgłosach zbierana śliny, które słychać notorycznie na chińskich ulicach, o (dosłownie) wspólnych toaletach, dłubaniu w nosie i uzależnieniu od telefonów komórkowych. Dzisiaj ciąg dalszy opowieści o zwyczajach Chińczyków. Jednak ta opowieść będzie dużo bardziej przyjemna, bo te…




Singapur→zakazy i mandaty… czyli to nie jest raj dla wolnych ludzi.

Niczego nie wolno. Wszystko jest zakazane. Za przewiny trzeba bardzo słono płacić. Witajcie w Singapurze, gdzie obowiązujące prawo zawstydza nawet starożytny słynny kodeks Hammurabiego. Tutaj nie wolno nic! Przepraszam, ale ja jestem ewidentnie z tych, co kochają wolność. Wolność w każdym wymiarze. I kiedy ktoś zabrania mi mojej wolności, ba – a zwłaszcza kiedy jest…




Singapur→Liao Fan Hawker Chan, czyli luksusowy kurak za 15 złotych

Dzisiaj rozpocznę niczym rasowy kaznodzieja, cytatem z Biblii. Otóż, jak zostało w tej księdze napisane, „łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Trzymając się tego, nie jestem w elitarnym gronie milionerów i bogaczy, ale… staram się raz na jakiś czas do niego zbliżyć. A podczas pobytu w Singapurze miałem…




PREMIERA DRUGIEJ CZĘŚCI MOJEJ KSIĄŻKI!

Miło mi poinformować, że dziś, czyli 10 maja 2019 roku ukazała się druga część mojej książki zatytułowana „Miejsce za miejscem, czyli podróży małych i dużych… ciąg dalszy”. To kontynuacja debiutu z 2017 roku, który zakupiło w sumie kilka tysięcy osób, co skutecznie zachęciło mnie do kontynuacji 🙂 W mojej ukochanej formie felietonów opowiem wam w…




Chiny→szybka kolej Szanghaj-Pekin, czyli przepraszam prezesów PKP

Przepraszam. Stokrotnie przepraszam. Wszystkich, którzy obchodzą 25 listopada swoje święto. Albowiem dzisiaj skutecznie zepsuję wam humor, drodzy prezesi Polskich Kolei Państwowych. A w zasadzie to wasze dobre samopoczucie powinno być zaburzone już od 2011 roku, kiedy to ruszył szybki pociąg relacji Szanghaj-Pekin. Bo od tego momentu, w porównaniu z chińskimi kolejarzami, wypadacie niczym stara i…




Iran→szafran, czyli krokodyl dla próżnej Klary

„Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla daj mi luby” – mawiała Klara, bohaterka słynnej „Zemsty” Fredry. A ja wam mówię, że gdybym był kobietą, miał wyższy głos, piękną twarz, ciemne włosy i do tego talię osy, to zażądałbym od mojego lubego ni mniej ni więcej, jak tylko szafranu. I to od razu całego kilograma. Niech…




Chiny→Szanghaj→targ matrymonialny, czyli Karolek się żeni

Drogi czytelniku lub czytelniczko! Jeśli twoje dziecko jest już po trzydziestce i niezbyt garnie się do ślubu, to mam dla ciebie dobrą wiadomość. Wystarczy zakupić parasolkę, wziąć kartkę papieru i długopis oraz polecieć do Szanghaju, żeby koniecznie być na miejscu w niedzielę. Brzmi niecodziennie? Oczywiście, wszak w Chinach nic nie jest banalne. Dziwny ten Karolek,…




Argentyna→Buenos Aires→sklep z lalkami w Hali San Telmo, czyli Tatuś i jego straszne zabawki

Jeśli spodziewacie się tekstu o ognistym tangu lub też wywodów na temat „boskiego Buenos” uprzedzam, że możecie się rozczarować. Ale radzę wam jednak przeczytać dalszą część tego tekstu, bo dziś opiszę chyba najbardziej dziwne i na swój sposób przerażające miejsce, do jakiego trafiłem w stolicy Argentyny. Panie i panowie, przygotujcie się na wizytę w bardzo…




Chiny→kuchnia, czyli kurze łapki, psie mięso, skorpiony i pijane krewetki (cz.1)

Kurczak w cieście na ostro? Wołowina w pięciu smakach z ryżem? A może nieśmiertelne sajgonki z dużą ilością sosu? Myślicie, że na tym polega chińska kuchnia? No to mam wiadomość: jesteście w dużym błędzie! Bo to, co znamy z naszych nadwiślańskich knajpek prowadzonych przez Chińczyków, ma tyle wspólnego z kuchnią Państwa Środka, co pewien najbardziej…




Chiny→kuchnia, czyli kurze łapki, psie mięso, skorpiony i pijane krewetki (cz.2)

Kurze łapki? Pijane krewetki? Przeczytaj pierwszą część opowieści o kuchni w Chinach klikając TUTAJ. Doskonale wiem, na co każdy z was czeka. Mianowicie na odpowiedź na pytanie: czy Chińczycy jedzą psy? Odpowiem tak: to skomplikowane. Nieprawdą jest, że to barbarzyńcy konsumujący mięsko czworonożnych przyjaciół. Uwierzcie, że mieszkańcy Państwa Środka szczerze kochają ten gatunek zwierząt, co…




Napisz do mnie
Odwiedź mnie na Facebooku
Odwiedź mnie na Facebooku
Zobacz mnie na Instagramie